Niemedyczne forum zdrowia
31-08-2016, 06:14 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Czwarty tom "Zdrowia na własne życzenie" --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Tomek - problemy ze słuchem  (Przeczytany 6566 razy)
KTOM681221
« : 22-09-2009, 14:02 »

Witam.
Niedawno przywitałem się w przywitalni, minęło parę dni i nadeszła pora na parę pytań.
Miksturę piję od 21.12.2008 r. miałem już wiele objawów oczyszczania, co najmniej kilka infekcji, długotrwałe bóle kolan, okolic pleców, kręgosłupa, nadgarstków i wiele innych nie mówiąc o stanach totalnego otępienia i słabości fizycznej.
W zasadzie główną przyczyną rozpoczęcia picia MO była nagła utrata słuchu, w lewym uchu, stało się to rok temu w maju, choć chwilowo zdarzało się to sporadycznie wcześniej ,ale trwało bardzo krótko.
Utrata słuchu czyli w moim przypadku uczucie ucisku w uchu, lekki szum, pisk i brak słyszenia wysokich tonów.
Lekarz skierował mnie do szpitala, gdzie zostałem poddany badaniom i leczeniu.
Leczenie polegało na dużej ilości kroplówek co niby miało rozszerzyć mikro- naczynia w mózgu, a dalej podawanie sterydów, bo lekarz przypuszczał, że utrata słuchu jest na tle autoimmunologicznym (organizm atakuje i uszkadza własne nerwy słuchowe). Było to dość prawdopodobne, gdyż mama choruje na chorobę jelit Leśniowskiego -Crohna, a tata na ZZSK -czyli choroby wynikające z autoagresji i niby dziedziczne, ale chyba jest inaczej - jak można się dowiedzieć z książek P. Słoneckiego.
Niestety, wszystkie te zabiegi nie przyniosły żadnego efektu, na końcu był rezonans magnetyczny mózgu, który też nic nie wykazał.
Dodam, że utrata słuchu nie wiąże się z zatkaniem przewodu słuchowego, nigdy nie mam tam woskowiny -w ogóle się nie wytwarza (chyba to nie jest najlepsze, bo jak pisał Pan Słonecki woskowina stanowi barierę ochronną.)
W związku z powyższym i jeszcze tym, że od jakiegoś czasu kiepsko się czułem, znalazłem stronę Bioslone i zacząłem przygodę z MO.
Odkąd pamiętam (nawet jako dziecko, czy nastolatek zawsze miałem jakieś problemy z trawieniem, jelitami, bólami stawów itp. więc mikstura i teoria P. Józefa bardzo mi pasowała.
Minął przeszło rok, słuch jakby się ustabilizował, aż tu nagle tydzień temu dostałem typowych objawów oczyszczania lub infekcji-wodnisty katar, lekki ból głowy, straszne napady kichania(nawet do 20-30 razy dziennie). Ku mojemu zdziwieniu po trzech dniach wszystko zniknęło, minęły kolejne dwa dni, a ja budzę się i prawie nic nie słyszę na lewe ucho (a w prawym mam uszkodzony nerw słuchowy od czasów strzelania w wojsku).
Dlatego teraz po tym krótkim opisie mam prośbę, czy ktoś spotkał się z takim przypadkiem?
Czy ta utrata słuchu może być jakimś objawem oczyszczania, samoleczenia (dodam, że w tym uchu co jakiś czas mam napady swędzenia których, niczym nie można zlikwidować.)
Może Pan Słonecki spotkał się z czymś podobnym, lub jest w stanie coś doradzić.
Być może napisałem to trochę chaotycznie, proszę o wybaczenie nigdy nie udzielałem się na żadnym forum.
Będę starał się doskonalić pod tym względem.
Pozdrawiam i czekam na jakieś informację lub pytania.
Informacja do Grażyny:
Mam nadzieje, że jest teraz to lepiej napisane.
« Ostatnia zmiana: 23-09-2009, 00:56 wysłane przez Grażyna » Zapisane
Grazyna
« Odpowiedz #1 : 23-09-2009, 01:03 »

Poprawiłam około 30 miejsc, gdzie spacje były przed przecinkami, zamiast po albo nie było ich wcale (przed nawiasami).
Chodziło jednak przede wszystkim o napisanie w punktach, zgodnie z wzorem http://bioslone.pl/forum2/index.php?topic=6063.0 Tekst napisany w punktach jest bardziej przejrzysty, nawet gdy jest długi. No cóż, napisałeś, jak napisałeś. Postaramy się to przeanalizować, ale już nie dzisiaj, a może dzisiaj...

Jeszcze jedno, to nie Przywitalnia, już się witałeś, a teraz prosimy pisać konkretnie, od razu przechodząc do sprawy bądź pytań.
Zapisane
Helusia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 10-07-2006 przerwa od IV/2014 wznowienie od 15.02.2015
Skąd: Wielkopolska
Wiadomości: 692

« Odpowiedz #2 : 23-09-2009, 09:20 »

"tydzień temu dostałem typowych objawów oczyszczania lub infekcji-wodnisty katar, lekki ból głowy, straszne napady kichania(nawet do 20-30 razy dziennie). Ku mojemu zdziwieniu po trzech dniach wszystko zniknęło, minęły kolejne dwa dni, a ja budzę się i prawie nic nie słyszę na lewe ucho"

Często tak się dzieje przy infekcji kataralnej, wyglada na to, że katar zaatakował  trąbki słuchowe. Po kilku dniach powinno się to ustabilizować. Koniecznie rób parówki na całą twarz.
A jak wygląda Twój audiogram? tzn. chodzi mi o przewodnictwo powietrzne i kostne.
O ile db przewodnictwo kostne w tym uchu przewyższa przewodnictwo powietrzne?

"w prawym mam uszkodzony nerw słuchowy od czasów strzelania w wojsku"

A czy to strzelanie w jakimś stopniu nie dotknęło również lewego ucha?
« Ostatnia zmiana: 23-09-2009, 10:07 wysłane przez Grażyna » Zapisane

Najcenniejsze, co możesz podarować innym, to mądrość
KTOM681221
« Odpowiedz #3 : 23-09-2009, 10:26 »

Do Grażyny:
Dziekuję za wyrozumiałość.
Widzę o co chodzi i poprawię się.
Do Helusi:
Dziekuję również za szybki odzew.
Odpowiadam po kolei na pytania:
- audiogram zrobiony w wojsku  (około 20 lat temu)  wskazywał tylko na uszkodzenie prawego ucha (brak słyszenia wysokich tonów)  jest bardzo prawdopodobne, że poszło również lewe i dopiero po jakimś czasie to wysszło.
- audiogram robiony rok temu przed leczeniem szpitalnym i po leczeniu wskazywał , że prawe ucho pozostało bez zmian a lewe upodobniło się do prawego czyli znacznie się pogorszyło.
- faktycznie obecnie słuch znowu mi się poprawił (jak ustąpiły całkowicie objawy kataru) co by wskazywało, że Twoja diagnoza jest właściwa - czyli jest to związane z infekcją. Jak wrócę do domu to popatrzę na dokumentację przed roku, zobaczę na wyniki badań przewodnictwa i je opiszę.

 - parówek nawet nie zdążyłem zrobić, ale nastepnym razem zacznę właśnie od nich.


« Ostatnia zmiana: 23-09-2009, 10:31 wysłane przez Grażyna » Zapisane
Grazyna
« Odpowiedz #4 : 23-09-2009, 10:35 »

Niezależnie od wyników badań przewodnictwa, słuch nie został utracony bezpowrotnie, o czym swiadczy okresowa poprawa.
Jeżeli źródło pogorszenia słuchu tkwi w stanie zatok, to wskazane jest wdrożenie ssania oleju.
Zapisane
KTOM681221
« Odpowiedz #5 : 23-09-2009, 13:29 »

Przygodę ze ssaniem oleju zaczynałem parę lat temu po przeczytaniu Tombaka.
Pisał on, że wystarczy około 2 tygodni, jak sie okazuje jest to o wiele za mało.
Jakieś 2 miesiace temu zacząłem ssać olej  (ten sam co jest w aktualnie w MO czyli teraz z pestek
 winogron) zaraz po porannym wypiciu MO, a po oleju jeszcze płuczę przez 5 minut alocitem.
Dlatego myślałem, że teraz ta utrata słuchu jest zwiazana z jakimś oczyszczaniem lub leczeniem schorzenia. 
Zapisane
Grazyna
« Odpowiedz #6 : 25-09-2009, 15:45 »

Cytat
Minął przeszło rok, słuch jakby się ustabilizował, aż tu nagle tydzień temu dostałem typowych objawów oczyszczania lub infekcji-wodnisty katar, lekki ból głowy, straszne napady kichania(nawet do 20-30 razy dziennie). Ku mojemu zdziwieniu po trzech dniach wszystko zniknęło, minęły kolejne dwa dni, a ja budzę się i prawie nic nie słyszę na lewe ucho (a w prawym mam uszkodzony nerw słuchowy od czasów strzelania w wojsku).
Dlatego teraz po tym krótkim opisie mam prośbę, czy ktoś spotkał się z takim przypadkiem?
Czy ta utrata słuchu może być jakimś objawem oczyszczania, samoleczenia (dodam, że w tym uchu co jakiś czas mam napady swędzenia których, niczym nie można zlikwidować.)
Tak najprawdopodobniej jest. Jest to podobne zjawisko do tych, które opisuje Mistrz w rozdziale Trudne początki oczyszczania.
Z własnego doświadczenia: przez około 25 lat nie miałam kataru (na skutek leczenia antybiotykami i kroplami do nosa), czyli zatoki się nie oczyszczały. Dopóki "wzmacniałam odporność" spiruliną, łykałam jakieś witaminy, a nawet Padmę i olej z ogórecznika - nic się nie zmieniało. Pod wpływem działań prozdrowotnych z Miksturą oczyszczającą na czele,  nos zaczął się oczyszczać, choć bardzo opornie, ale przynajmniej infekcje zaczęły przebiegać z katarem. Towarzyszyły temu przykre odczucia - swędzenie, spływanie wydzieliny po tylnej ścianie gardła. Obecnie katar bywa, ale trwa krótko i już bez tych objawów, gdyż organizm osiągnął równowagę w rejonie górnych dróg oddechowych.

Wniosek: konsekwentne stosować metody prozdrowotne, dalej ssać olej aż do uzyskania powrotu słuchu, a oczyszczanie uszu wspomóc zakładaniem niewielkiej ilości maści tranowej i/lub maści ochronnej z witaminą A, 25 g, f-my Hasco-lek .
Unikać przeciągów i zalania uszu wodą.
Zapisane
KTOM681221
« Odpowiedz #7 : 25-09-2009, 20:30 »

A ja odkąd pamiętam, ciągle miałem kłopot z katarem np. przy jakiejś pracy fizycznej lub w czasie treningu (gdy się spociłem) od razu zaczynało mi się lać z nosa.
Jak zacząłem pić MO to już po 1 miesiącu w nosie było sucho, potem po kilku miesiącach (może na skutek zmiany oleju ) spływanie wydzieliny bardzo się nasiliło do tego stopnia, że zacząłem w nocy okropnie chrapać.
Obecnie to ustąpiło, ale bardzo często mam chrypkę zwłaszcza po jedzeniu i wrażenie, że jakaś część została w przełyku.
Maść tranową używam od jakiegoś miesiąca, niestety nie widzę poprawy (liczyłem, że przejdzie to swędzenie).
W każdym razie dziękuję za porady Grażyno - jestem pod wrażeniem.
Pozdrawiam
Zapisane
KTOM681221
« Odpowiedz #8 : 27-11-2009, 08:21 »

Nie tak dawno pisałem o słuchu, jest z nim obecnie znacznie lepiej.
Natomiast ostatnio musiałem zrobić morforlogię krwi i przy okazji zrobiłem badanie cholesterolu, tak z ciekawości czy MO w jakis sposób wpłynęła na jego poziom.
Okazało sie, że ogólny poziom wynosi 222 a rok temu był na poziomie 190.
Jest to zjawisko wytłumaczone przez P. Słoneckiego (chwilowo wzrasta poziom bo organizm sie z niego oczyszcza), ale co innego mnie zaniepokoiło : poziom trigliceroli jest poniżej normy tzn : 61 a rok temu miałem 115.
Odżywiam sie raczej zgodnie z zaleceniami P.Słoneckiego, na pewno nie niskotłuszczowo i nie wysokowęglowodanowo.
Ciężko coś znależć na temat niskiego poziomu triglicerydów, wiekszosć informacji jest jak zbić za wysoki ich poziom.
Gdzieś pisali, że za niski poziom może być z powodu złego wchłaniania w jelitach, niedożywienia, długiego pobytu w szpitalu i może to oznaczać niski poziom zapasu energii organizmu.
Faktycznie ostatnio czuję jakby spadek sił, zwłaszcza wytrzymałości (trenuję sztuki walki).
Czy może ktoś z forumowiczów ma lub miał podobnie?.
Przepraszam Grażyno za błędy.
Coś mi się pomieszało -  pewnie zbyt rzadko piszę.
Zapisane
Zbigniew Osiewała (Zibi)
« Odpowiedz #9 : 27-11-2009, 12:28 »

A co to takiego te normy laboratoryjne?
  
Ja, na Twoim miejscu bym był raczej mniej ciekawy i nie wykonywałbym tych badań, bowiem jeszcze nie poznałem takiego, który by od badań wyzdrowiał. Raczej wręcz przeciwnie. Czasami można sobie wszczepić jakieś świństwo do organizmu, podczas takich badań, a można też zemdleć z wrażenia, poobijać się i napytać sobie biedy.
  
Abstrahując od tych głupich norm, widać że MO i cała profilaktyka prozdrowotna działa u Ciebie w pożądanym kierunku. Niejeden, który lubi się leczyć i diagnozować by Ci pozazdrościł takich wyników, w tym i TG.
« Ostatnia zmiana: 15-12-2011, 16:53 wysłane przez Zibi » Zapisane
KTOM681221
« Odpowiedz #10 : 27-11-2009, 13:49 »

Zgadzam się z Tobą Zibi całkowicie, badania TG zrobiłem niejako przy okazji  morfologii, którą musiałem wykonać dla lekarza przed zawodami .
Sprawę całkowicie odpuszczam.
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!